Większość osób idzie na operację “z marszu”. Bez specjalnych przygotowań. Czyli jedzą tak jak zwykle… przyjmują suplementy tak jak zwykle… a potem trafiają na stół operacyjny i czekają na to, że ‘samo się zagoi’. Problem w tym, że jeśli organizm “wchodzi w operację” wyniszczony i “głodny” to goi się wolniej. Taka osoba ma większe ryzyko powikłań i dłużej leży w szpitalu. Dobra wiadomość? Można się do operacji żywieniowo przygotować. I naprawdę ma to sens!
Co się dzieje z organizmem po operacji?
Od tego zacznijmy. Operacja to uraz. Nawet jeśli planowa, nawet jeśli mała. Kiedy chirurg wykonuje pierwsze cięcie, organizm reaguje dokładnie tak samo, jak reagowałby na wypadek: “wyrzuca” kortyzol, adrenalinę czyli hormony “walki”. Skutek? Glikemia (czyli stężenie glukozy we krwi) wzrasta, białka mięśniowe zaczynają się rozkładać (służą do glukoneogenezy – produkcji glukozy), a insulina, paradoksalnie, przestaje działać. To zjawisko nazywamy insulinoopornością pooperacyjną i jest ono niemal nieuchronne.
Do tego dochodzi coś, co brzmi banalnie, a jest bardzo poważne: po operacji pacjenci jedzą mało. Nudności, ból, brak apetytu, to wszystko sprawia, że organizm nie dostaje tego, czego potrzebuje do naprawy. A rana się nie zagoi z powietrza.
I tu właśnie pojawia się rola żywienia przedoperacyjnego. Jeśli wejdziesz na stół operacyjny z dobrze odżywionym organizmem – masz większe rezerwy, mniejszy skok stresu metabolicznego i szybsze gojenie.
Niedożywienie przed operacją – problem, którego nie widać
Można by myśleć, że problem niedożywienia dotyczy wyłącznie osób wyraźnie chudych. Błąd. Badania pokazują, że nawet 50% pacjentów chirurgicznych jest w chwili przyjęcia niedożywionych lub zagrożonych niedożywieniem. W chirurgii onkologicznej ten odsetek sięga 65%.
I tak jak przy ranach przewlekłych – niedożywienie dotyczy też osób z nadwagą i otyłością. Ich dieta bywa bogata w kalorie, ale uboga w białko, witaminy i składniki mineralne.
Konsekwencje są konkretne. Pacjenci z niedożywieniem mają prawie 3 razy więcej infekcji pooperacyjnych, 2 razy więcej problemów z gojeniem ran i średnio o 3,5 dnia dłuższy pobyt w szpitalu. Ale ten czas można skrócić. Jak? Zacząć przygotowanie kilka tygodni przed operacją.

Białko – fundament, na którym się wszystko opiera
Jeśli masz pamiętać tylko jedno hasło to zapamiętaj to. BIAŁKO. Twój organizm musi być uzupełniony białkiem.
W normalnych warunkach człowiek potrzebuje około 0,8-1,0 g białka na kilogram masy ciała dziennie. Przed poważną operacją i po niej zapotrzebowanie rośnie do 1,2-1,5 g/kg, a przy dużych chirurgicznych urazach, powyżej. Skąd bierze się ta różnica? Stąd, że białko to nie tylko mięśnie. To enzymy, cytokiny, kolagen do gojenia ran, hormony, cząsteczki sygnałowe. W stresie operacyjnym organizm żąda ich wszystkich naraz.
Co to znaczy w praktyce? że jeśli ważysz 70 kg i masz operację za dwa tygodnie, powinieneś/powinnaś jeść około 90-105 g białka dziennie. To ok. trzy duże porcje mięsa, ryb. Nie każdy to robi. Nie każdy to wie.
„Nic nie jeść od północy” – mit, który powoli umiera
Być może słyszałeś o takich zaleceniach „nic nie jeść i nie pić od północy”. To stara zasada, stosowana od lat 40. XX wieku, kiedy anestezjolog Mendelson opisał przypadki zachłyśnięcia się treścią żołądkową podczas porodu. Sensowna obserwacja, którą potem – bez większych badań – przeniesiono na całą chirurgię.
Problem w tym, że w praktyce to głodzenie od północy zamienia się często w 12-14 godzin bez jedzenia i 9-12 godzin bez picia. Badania ESAIC z 2024 roku na ponad 900 pacjentach onkologicznych pokazały, że średni czas głodzenia od płynów wynosił 9 godzin zamiast zalecanych 2 godzin.
Co się dzieje w tym czasie? Glikogen w wątrobie i mięśniach się wyczerpuje. Kortyzol rośnie. Organizm wchodzi w tryb katabolityczny (rozpadu), w którym energia pochodzi z rozkładu własnych mięśni. IA na dodatek właśnie w tym momencie chirurg robi cięcie, które wprowadza dodatkowy stres metaboliczny i wywołuje lawinę większego zapotrzebowania na białko.
Nowe wytyczne anestezjologiczne mówią jasno: płyny klarowne można pić do 2 godzin przed znieczuleniem. Stałe pokarmy – do 6 godzin. Ryzyko zachłyśnięcia w planowych operacjach u zdrowych dorosłych wynosi 2-3 na 10 000 znieczuleń. To naprawdę rzadkie zdarzenie.
Napój węglowodanowy przed operacją – po co to w ogóle?
W coraz większej liczbie szpitali pacjentom podaje się przed operacją specjalny napój węglowodanowy. zazwyczaj 800 ml wieczorem przed zabiegiem i 400 ml rano, na 2-3 godziny przed znieczuleniem. To nie przypadek.
Jak to działa? Napój zawiera głównie maltodekstrynę czyli wielocukier, który szybko opróżnia żołądek (około 90 minut) i wchłania się do krwi. Powoduje wyrzut insuliny, która uzupełnia glikogen w wątrobie i mięśniach. Organizm wchodzi na operację w trybie poposiłkowym, nie głodowym. A to zmienia całą odpowiedź metaboliczną na stres (czyli zabieg).
Dzięki temu kortyzol i katecholaminy po cięciu nadal wzrosną (to naturalne). Ale reakcja będzie mniejsza. Organizm ma bufory energetyczne, które muszą się najpierw wyczerpać, zanim zacznie rozkładać mięśnie.
Efekty? Metaanaliza z 2025 roku (44 badania RCT) pokazała krótszy pobyt w szpitalu dzięki stosowaniu napojów węglowodanowych. Chirurgia kolorektalna: szybszy powrót perystaltyki o 0,5 dnia. Lepsza kontrola glikemii pooperacyjnej. Mniej nudności. I co ciekawe – w badaniach na pacjentach z dobrze wyrównaną cukrzycą typy 2 napoje węglowodanowe również okazały się bezpieczne.
Prehabilitacja – słowo, które musisz znać
Jest takie nowe słowo w medycynie: prehabilitacja. Prehabilitacja to wzmocnienie organizmu przed operacją, tu znajdziesz o tym odcinek podcastu https://open.spotify.com/episode/2MrwO5dp9dvjddfKkIMqaM?si=08c73b815214404f.
ESPEN w najnowszych wytycznych z 2025 roku wprowadziło prehabilitację jako standard przed dużymi operacjami. Co to oznacza w praktyce?
- Optymalizacja białka: co najmniej 1,2-1,5 g/kg masy ciała dziennie, a przy sarkopenii lub niedożywieniu, więcej.
- Korekta niedoborów witaminy D (szczególnie przed chirurgią ortopedyczną i onkologiczną).
- Uzupełnienie zapasów żelaza przy anemii, żeby organizm nie szedł na operację osłabiony.
- Immunoożywienie (arginina + omega-3 + nukleotydy) przez 5-7 dni przed dużą operacją onkologiczną – redukcja infekcji pooperacyjnych o niemal połowę według metaanaliz.
Metaanaliza ponad 100 RCT pokazała, że ćwiczenia połączone z żywieniem przed operacją zmniejszają ryzyko powikłań o 36-38% i skracają pobyt w szpitalu o około 1 dzień. U starszych pacjentów z kruchością (frailty) redukcja poważnych powikłań sięgnęła nawet 44%.
Kiedy niedoożwienie jest na tyle poważne, że operację się przesuwa?
To może brzmieć szokująco, ale tak, czasami operację przesuwa się. ESPEN 2025 mówi wprost: przy ciężkim niedożywieniu chirurg powinien odczekać 10-14 dni (jeśli oczywiście można), żeby pacjent mógł uzupełnić niedobory, nawet jeśli to opóźnia termin zabiegu. W tym czasie u pacjenta powinno prowadzić się leczenie żywieniowe.
Do grup wysokiego ryzyka zaliczamy pacjentów, którzy:
- stracili ponad 10-15% masy ciała w ciągu ostatnich 6 miesięcy,
- mają BMI poniżej 18,5 kg/m²,
- mają albuminę w surowicy poniżej 30 g/l (marker ciężkiej choroby i katabolizmu),
W takich przypadkach 10-14 dni wsparcia żywieniowego przed operacją zmniejsza ryzyko ciężkich powikłań niemal trzykrotnie. Tak wynika z badań na pacjentach z rakiem żołądka, które przytoczyły wytyczne ESPEN.
Co zatem jeść przed operacją?
Nie ma cudownej listy produktów. Jest natomiast zasada: im bliżej operacji, tym ważniejsze jest to, że jesz regularnie i dosłatecznie. Szczególnie białko.
Dobre źródła białka to: mięso, drób, ryby, jaja, nabiał, rośliny strączkowe. Jeśli Twój apetyt się zmniejsza (co często zdarza się przed operacją z powodu stresu lub choroby), warto rozważyć białko serwatkowe lub specjalistyczne odżywki doustne (ONS oral nutritional supplements, tak jak Recomed).
Poza białkiem, do gojenia niezbędne są: witamina C (gojenie), cynk (regeneracja), witamina D (funkcja odporności i mięśni), żelazo. Jeśli masz zdiagnozowane niedobory, skonsultuj się z dietetykiem lub lekarzem, bo dawki są różne w zależności od wyników badań.
Ważne: Jeśli za 2-4 tygodnie masz zaplanowany poważny zabieg, to dzisiaj jest dobry dzień, żeby sprawdzić: czy jesz wystarczająco dużo białka? Czy masz wyniki badań (morfologię, witamina D, albumina, żelazo)? Czy ktoś ocenił Twój stan odżywienia? Jeśli nie, warto to zrobić teraz, nie po operacji.

Podsumowanie – żywienie też leczy przed operacją
Dokładnie tak samo jak przy ranach przewlekłych – żywienie nie jest dodatkiem do opieki chirurgicznej. Jest jej częścią. Przed operacją organizm potrzebuje rezerw. Potrzebuje białka, energii, mikroelementów.
Czy każdy pacjent chirurgiczny wymaga rozbudowanego planu żywieniowego? Nie. Ale każdy pacjent chirurgiczny powinien być oceniony pod kątem stanu odżywienia – i jeśli coś jest nie tak, interwencja powinna wystąpić zanim trafi na blok operacyjny.
Jeśli to czytasz przed własną operacją – zapytaj swojego lekarza lub dietetyka o ocenę stanu odżywienia. Jeśli to czytasz jako specjalista – wiesz co robić 😉
Artykuł i podcast powstał we współpracy z firmą Activlab, producentem preparatu Recomed






